Polish (Poland)English (United Kingdom)
Start Relacje z imprez

Imprezy

Pola Chwały 2019 - Niepołomice

autor: Cooker
Znacie to uczucie, gdy mija ten owiany mistycyzmem wolnego czasu sezon wakacyjny/urlopowy? Ta chwila pełna bólu i cierpienia zrelaksowanej duszy, która za żadne skarby nie chce wracać do (o ironio) szarej rzeczywistości? Takie rzeczy nie w 14-stce! Skończyły się wakacje, rekonstrukcja nie kończy się NIGDY! Choć szczytowy okres bitew, których w tym roku dla nas można naliczyć już około 7, nie znaczy to, że żołnierze spod sztandaru Dixie kończą swoją służbę w roku 2019!
Niepołomice, Pola Chwały. Te dwie nazwy są dla 14-tego pułku w Polsce szczególnie sentymentalne. To od tej imprezy zaczęła się szalona historia tej grupy. Edycja w roku bieżącym miała przynieść, tak jak zawsze, kolejne wspaniałe spotkanie i tą radość ze spędzenia wspólnie czasu w mundurze. Przyznam się od razu, dla mnie to był ten PIERWSZY raz! Serio. Należę do tej grupy już kilka lat, jednak z racji odległości, nigdy nie miałem okazji przyjechać na te owiane legendą przez kolegów Niepołomice. Ale w końcu, życie rzuciło mnie daleko od domu rodzinnego i w nowym miejscu zamieszkania wspomniany gospodarz Pól Chwały jest zwyczajnie za rogiem.

Więcej…

Bitwa pod Chickamauga, Giżyn 2018, czyli spostrzeżenia początkującego szeregowca

giz1815m

autor: Maciej Molczyk

W sobotę 28 lipca 2018 roku miałem wielką przyjemność wziął udział w rekonstrukcji historycznej bitwy pod Chickamauga, która odbyła się w Giżynie, w powiecie Myśliborskim.

Pojechałem tam razem z moimi dobrymi kolegami: Krystianem i Piotrem. Piotrek jest autorem wszystkich zdjęć, które tutaj zobaczycie.

Dzięki uprzejmości 14 pułku z Luizjany i 58 pułku z Nowego Jorku mogliśmy z Krystianem wdziać mundury (on konfederacki, ja unijny) i wziąć udział w uroczystości, a także w samej bitwie. Jako że była to moja pierwsze rekonstrukcja historyczna, w której wziąłem udział „od środka”, więc chciałbym się podzielić moimi wrażeniami kompletnego nowicjusza.

Więcej…

Grudziądz 12-15 sierpnia 2016 - Mega Park

mst01

Autor: wielebny_Rafael

Przepełniony cudem i łaskami Pańskimi powróciłem do zdrowia po długim pobycie w szpitalu polowym. Nie było sposobności by wysłano mnie od razu do jednostki, w której służyłem. Do przyjaciół, z którymi już tyle razem przeszliśmy. Na szczęście nie byłem tu sam.

Wraz z innymi pechowcami, którzy w starciu o Fort Calisia doznali uszczerbku na zdrowiu, a teraz wracali do czynnej służby, utworzono pododdział pomocniczy. Przyszło nam stacjonować na posterunku wartowniczym przy małej stacji kolejowej Little Kansas. Kompanija przednia się tu znalazła. Kilku chłopaków z kompanii A z 14th Louisiana Infantry Regiment i przyjaciel z Lafayette Rifle Cadets, kompania K. Bo wojna to nie tylko bitwy.

Więcej…

Rapid Flank March - Góry Stołowe 17-19.10.2014

stolaprz01Ziemia Kłodzka to miejsce kilku imprez marszowych organizowanych przez 14th Louisiana Infantry Regimant. Pierwszy konfederacki przemarsz w okolicach Kłodzka odbył się w 2009 roku (TU można przeczytać relację z tej imrezy), kolejny w roku 2012 (TU jest relacja).

Kontynuując tę chwalebną tradycję, sezon imprez historycznych w roku 2014 postanowiliśmy zamknąć na Ziemi Kłodzkiej, a nasze spotkanie miało mieć formę przemarszu.

Oprócz żołnierzy 14th Louisiana Infantry Regiment w przemarszu wziął również udział pvt Pete W. Gordon, przedstawiciel 58th New York State Volunteers Regiment – naszych kochanych wrogów, na własnej krwi wyhodowanych.

Tym razem nasze wspaniałe dowództwo przychyliło się do koncepcji, żeby rozprostować kości w okolicy nieco bardziej pofałdowanej, a mianowicie na terenie Gór Stołowych. Plan zakładał przejście ok. 4,5 km w piątek, następnie w sobotę ok. 17 km w górzystym terenie i ok. 5 km w niedzielę.

Więcej…

Kalisz 7-9.10.2011 r.

autor: srg Blue Savage (58th NYSV Regiment)

Jest takie miejsce w naszym kraju gdzie, raz do roku na zakończenie sezonu, zbierają się najtwardsi rekonstruktorzy ACW (czyt. ci, których nie dotknął areszt domowy).
Tym miejscem jest Kalisz-Zawodzie, który po raz drugi gościł tych, niebaczących na tnące szpony chłodu i wizję morderczej musztry, herosów.

Po kolei. W piątkową noc przy ognisku weterani snuli wesołe, czasem smutne, a czasem przerażające opowieści z tegorocznych kampanii. Niektórzy sięgali pamięcią nawet wojny z Meksykiem.
Natchnieni bohaterskimi wyczynami udaliśmy się na zasłużony wypoczynek w drewnianej chacie. Całonocnej warty przy ognisku podjął się Bob z „Zuzią”. „Zuzia” to młody karabin, więc Bob przez resztę nocy musiał jej tłumaczyć opowieści.

 

 

Więcej…

Więcej artykułów…