Polish (Poland)English (United Kingdom)
Start Artykuły Bitwy i Kampanie

Bitwy i Kampanie

Bitwa pod Manassas (Bull Run), 21 lipca 1861r. - Część III.

autor: Ireneusz Friede

Kopia_67312_bull_run_lgmPrzed bitwą

Dowódca wojsk Unii, generał McDowell nic o tych wzmocnieniach nie wiedział. Miał on zresztą w tym czasie i bez tego dość zajęcia. Do jego sztabu w Centreville, jak i do podległych mu jednostek zjeżdżali bowiem liczni politycy i kongresmani z Waszyngtonu, ciekawi rozwoju wydarzeń, lub po prostu chcący spotkać się i porozmawiać ze swoimi wyborcami w mundurach. O wiele wolniej natomiast napływało zaopatrzenie z tyłów. W konsekwencji przerwa w działaniach przedłużała się i jasne było, że wznowienie ich będzie możliwe nie wcześniej niż 21 lipca. Czas natomiast pracował na niekorzyść McDowella - w związku z upływającym trzymiesięcznym okresem służby tuż przed walną batalią musiał odesłać do domu 4 pułk z Pensylwanii i jedną z ochotniczych baterii artylerii. Za kilka dni miały do nich dołączyć następne oddziały.

Więcej…

Bitwa pod Manassas (Bull Run), 21 lipca 1861r. - Część II.

autor: Ireneusz Friede

 

34029614m

Początek kampanii

Opracowany przez generała McDowella plan uderzenia w kierunku Manassas, którego główna część powstała w połowie czerwca, szacował liczebność sił przeciwnika na około 20 tysięcy żołnierzy. Możliwości ich wzmocnienia oceniane były na dalsze 10 tysięcy. Ponieważ jednak wojska te, oczekując na atak federalny, byłyby zapewne rozciągnięte w terenie i nierównomiernie skoncentrowane, McDowell sądził, że do pokonania ich wystarczy "30 tysięcy ludzi, z rezerwą 10 tysięcy." W razie napotkania liczniejszych sił przeciwnika uważał, że jego armia mogłaby zostać wsparta przez oddziały z garnizonu Waszyngtonu, albo przez przerzucenie z doliny Shenandoah armii generała Pattersona.

Więcej…

Bitwa pod Manassas (Bull Run), 21 lipca 1861r. Część I.

autor: Ireneusz Friede


bullrunWstęp

Wieczorem 13 kwietnia 1861 roku do Richmond, stolicy stanu Wirginia, dotarły wiadomości o kapitulacji Fort Sumter. Mimo późnej pory, podekscytowani nimi mieszkańcy wylegli na ulice miasta, aby świętować zwycięstwo Południa. Przed legislaturą stanową zebrał się kilkutysięczny tłum, który wyciągnął skądś starą armatkę wiwatową. Wśród huku oddawanych z niej wystrzałów i okrzyków aplauzu, ściągnięto z budynku flagę Stanów Zjednoczonych i wywieszono flagę Konfederacji. Lokalni politycy wygłaszali ogniste przemówienia, nawołując do natychmiastowej secesji, a naprędce zebrana orkiestra dodatkowo rozgrzewała słuchaczy, wykonując porywające i szybkie marsze wojskowe. Zamieszanie na ulicach miasta, atmosferą bardziej przypominające święto niż rewolucję, trwało do późnych godzin nocnych.

Więcej…