Polish (Poland)English (United Kingdom)
Start Relacje z imprez 2011 "VI Pola Chwały" Niepołomice, 23-25 września

"VI Pola Chwały" Niepołomice, 23-25 września

autor: prv. Peter

P1140359Pięknie położony Królewski Zamek w Niepołomicach znajduje się na wzgórzu na granicy miasta. Roztacza się z niego widok na nadwiślańskie pola, za którymi widać początek prastarej Puszczy Niepołomickiej. Skraj tej puszczy łatwy jest do odwiedzenia, ale głębiej pozostaje dziki, podmokły i pełna zwierza (nawet Bison bonasus tam występuje) o czym donosił nasz konfederacki zwiadowca Czarek.

W pięknej tej krainie po raz kolejny gościli z wizytą przedstawiciele wielu formacji wojskowych z różnych epok, często (dla równowagi) reprezentujących przeciwne strony dawnych konfliktów. Obozowisko XIIII Legionu Rzymskiego pilnie obserwowały grupy zbrojne Celtów i Gotów. Armia C.K. pilnie śledziła wojska Carskie, podobnie jak wojsko Księstwa Warszawskiego.

Wojsko Napoleona po forsownym marszu przez Puszczę rozłożyło się obozem w oczekiwaniu na rychłe spotkanie z wojskami sprzymierzonych. Obok nich obszar został zajęty przez węgierskich powstańców z Wiosny Ludów. W tych okolicznościach stanęły tam również obozem dwie „wrogie” formacje z reprezentujące strony konfliktu w Amerykańskiej Wojny Secesyjnej.

Pierwsi na miejsce dotarli Jankesi z 58 pułku piechoty z Nowego Yorku czyli Old Savage, Blue Savage i Yankes62. Rozłożyli się obozem we wczesnych godzinach popołudniowych w piątek 23 septembra.
Chwilę później dotarła pierwsza grupa wojsk Konfederacji, z 14 pułku piechoty z Louisiany Smednir i Peter, a po nich dotarli następni: Bob, Brunio, Madeline wraz ze swoim wiernym pomocnikiem („murzynem” ;-) - Smednir) oraz Ranger Czarek wraz z familią.
Konfederaci dla pełnej kontroli nad przeciwnikiem rozłożyli się nieopodal Jankesów, czyli po drugiej stronie ogniska.

obozowisko1

Dwie formacje zawarły „kruchy rozejm” na czas dotarcia reszty oddziałów, więc noc z piątku na sobotę upłyną spokojnie na dyskusjach przy ognisku i degustacjach rozlicznych trunków. Cały czas rozejmu strzegli uzbrojeni wartownicy.

Sobota 24 septembra, rozpoczęła się wcześnie, o 7 wszyscy byli już na nogach. Oczekując na dotarcie reszty oddziałów, grupy przygotowywały się do zbrojnej konfrontacji, która była zaplanowana na sobotę w dwóch częściach. Szare szeregi wzmocnił Artur. Do Yankesów dołączyli Poul Yank, Mad Andrew i Raffi.
Wymarsz nastąpił około 11. Odział Armii Północnej Wirginii penetrował okolice Niepołomic w poszukiwaniu Armii Potomaku. Spotkanie w centrum miasta zakończyło się przełamaniem „pierwszych lodów” przy kawie w kawiarni ;-). Po pewnym czasie w okolicach parku zamkowego doszło do pierwszych poważniejszych konfrontacji, zakończonych tradycyjnym wycofaniem się Yankesów na z góry upatrzone pozycje.
Przegrana skłoniła wszystkich do kolejnej dyskusji przy ognisku czemu sprzyjała dobra aprowizacja. Mięsiwo, chleb, kukurydza i gorące napoje uspokoiły emocje.

4

Ok. 15 nadeszły rozkazy, Armia Potomaku wymaszerowała pierwsza, twierdząc, że jeszcze tu wróci. 14th z Louisiany wyruszył inną, krótszą drogą. Dzięki znakomitym umiejętnościom zwiadowcy Czarka szybko zlokalizowano przeciwnika.
Wysunięta niewielka grupa Konfederackich żołnierzy pod dowództwem kaprala Smednira natknęła się na Yankesów na terenie Niepołomickiego rynku, nawiązała kontakt bojowy i powoli cofała się w stronę głównych sił. W celu przygotowania zasadzki wysyłali zwiadowcę Czarka. Szczególnym męstwem w boju opóźniającym wykazał się szeregowy Bob odpierając długi czas silniejszego przeciwnika.

Pułapka udała się, 58-my pułk nowojorski wpadł na znakomicie do walki przygotowany główny odział w Szarych. Zaskoczenie Yankesów i piękny atak, w którym brałem czynny udział zakończył się rozgromieniem wrogiej armii w niewielkim wąwozie na południe od zamku. Trzeba zaznaczyć, że nikt nie stchórzył nawet z nowicjuszy, a nad oddziałem pięknie powiewał „krzyż południa” w rękach Chorążego Brunia weterana „czternastki”.
Wieczór skłaniał do kolejnych dyskusji, przy jedzeniu i napitku. Szczególnie dobrze wypadł „traperski gulasz” oraz zapiekanka z „bombowego” garnka w wykonaniu Boba.
Nocna warta po wrażeniach była dość trudna. Ja dostałem od kaprala psią od 3 do 4 i mało nie zamarzłem.

old10

Niedziela 25 septembra to wielka parada formacji wojskowych przez starą część Niepołomic, oraz uroczyste Okazanie Wojsk Wszelakich na hipodromie przed zamkiem. Po uroczystościach obowiązków było mniej, więc można było trochę czasu poświęcić na oglądnięcie całej imprezy i przygotowanych przez organizatorów atrakcji.

Mam nadzieję, że za rok również odwiedzimy wspólnie to miejsce.

(We wczesnych godzinach porannych do egzaminu na żołnierza przystąpił rekrut Peter, który pomimo wrednych i podchwytliwych pytań udowodnił, że będzie wartościowym żołnierzem „14”. Egzaminowi, z niemałym zaskoczeniem bacznie przyglądali się Napoleończycy – Smednir)