Polish (Poland)English (United Kingdom)
Start Artykuły Ludzie Śmierć w listach i wspomnieniach generałów wojny secesyjnej

Śmierć w listach i wspomnieniach generałów wojny secesyjnej

refos01

autor: Szymon Gołębiewski, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

Wojna secesyjna to jedna z najbardziej krwawych wojen w historii świata.

Oprócz „zwykłego” wymiaru działań zbrojnych miała ona również swoistą cechę – była to wojna domowa, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Nieraz zdarzało się, że członkowie jednej rodziny walczyli w przeciwnych armiach (np. bracia Crittenden – Thomas Leonidas był generałem Unii, a George Bibb generałem Konfederacji), podobnie bliscy przyjaciele, znajomi.

 

1. Poglądy generałów na wojnę i kwestię śmierci

Uczestnictwo w konflikcie zbrojnym skłania do refleksji nad rolą wojny i miejscem w niej śmierci. Nie powinno nas zatem dziwić, że generałowie – odpowiedzialni za wybór miejsca i czasu zbiorowego pozbawiania życia – bardzo często w swoich listach i wspomnieniach odnosili się do kwestii śmierci, którą rozważali z różnych punktów widzenia1. Generał William T. Sherman, znany z poglądów, że wojnę należy prowadzić nie tylko z wrogimi armiami, lecz także z ludnością nieprzyjaciela

refos02(Nie walczymy jedynie z wrogimi armiami, ale z wrogą ludnością i musimy sprawić, żeby stary i młody, bogaty i biedny, poczuł twardą rękę wojny2) i wyrażający się o konflikcie zbrojnym: Wojna jest piekłem3, w jednym ze swoich listów szerzej zajął się tym zagadnieniem: Prawdziwym celem wojny jest doprowadzenie do rozwiązania poprzez śmierć i rzeź, ale gdy czas bitwy nadejdzie, gazety czynią Dowódcę odpowiedzialnym za śmierć i nieszczęście, czy to w przypadku zwycięstwa, czy też porażki4.

 

Generałowie, pomimo sławy jaką mogły im przynieść czyny bojowe, często byli zmęczeni wojną: Jestem chory od żołnierki, a szczególnie od jej części związanej z walką, zwłaszcza, że nie pragnę być zabity5. Nie zawsze śmierć była uznawana za największą tragedię na wojnie: Śmierć jest powszechnie uważana za maksymalne ukaranie w czasie wojny, ale nie jest nim; zredukowanie do ubóstwa przynosi modlitwy o pokój bardziej pewnie i szybciej niż zniszczenie życia ludzkiego, jak to samolubstwo człowieka ukazało w więcej niż jednym wielkim konflikcie6.

2. Różne oblicza śmierci

a) Śmierć bohaterów

Bohaterska śmierć na polu chwały była zawsze elementem gloryfikującym walkę zbrojną. Najczęściej zauważana była oczywiście śmierć generałów (warto dodać, że w wojnie secesyjnej, kiedy wyżsi oficerowie z obu stron bardzo dobrze znali się przed wojną, często generał z jednej strony wyrażał swój żal na wieść o śmierci swojego przyjaciela, znajomego, czy po prostu dzielnego żołnierza walczącego po przeciwnej stronie): Gen. Kearny, jeden z ich najlepszych Generałów, został zabity7: Biedny Vincent został postrzelony na początku walki i umarł dzień albo dwa później. Jestem bardzo zasmucony jego stratą. Zanim umarł, prezydent mianował go generałem, świadomości choć nie odzyskał przytomności8; Obie strony opłakiwały los [generała Barnarda E. – SG] Bee, nikt bardziej niż piszący te słowa9; W swoim wpływie na sprawę Konfederacji klęska Stuarta [pod Yellow Tavern 11 V 1864 – SG] była najbardziej zniechęcająca, ale jego śmierć była jeszcze większą klęską […]. 

refos03

Kiedy jeden z jego sztabowców wszedł i powiedział o Stuarcie, generał Lee powiedział: „Prawie nie mogę myśleć o nim bez płaczu”10;

Atak [generała Davida Allena – SG] Russella [w bitwie nad Opequon 19 IX 1864 – SG] odbył się w odpowiednim czasie, jednak kosztował wielu ludzi zabitych i rannych. Wśród tych pierwszych znalazł się sam odważny Russell, zabity przez odłamek kuli, który przeszedł przez jego serce11.

„Zauważano” również śmierć oficerów niższego stopnia, a czasem nawet zwykłych żołnierzy: Kap. Elliott, mój generalny adiutant, został zabity, również Pułk. [George A.] Cobham z [111-go] z Pensylwanii – obaj bardzo wartościowi i ukochani Oficerowie12; Pierwszym żołnierzem zabitym w bitwie był mój ordynans, który stał przy moim boku; młody, przystojny, wierny żołnierz, który nosił swój karabin zawsze gotowy do obrony mojej osoby, jego imię było Holliday i kula, która go zabiła, była przeznaczona dla mnie13; Żałuję, że muszę powiedzieć, że Kap. (Billings) i Starszy Sierżant (Estes) obaj zmarli z ran honorowo otrzymanych w tej straszliwej bitwie14.

Bohaterski generał, wyższy oficer, a czasami nawet szeregowiec mogli liczyć na oddanie im ostatnich honorów z wielką czcią: Po tym jak William Haines Lytle zginął 20 września 1863, podczas krwawej bitwy nad Chickamauga, konfederaci odszukali jego ciało i pochowali je ostrożnie w oznakowanym grobie. Kiedy podpułkownik William Ward […] zaproponował, aby generał Rosecrans poprosił konfederatów o szczątki Lytle’a, generał Bragg szybko to zaakceptował. Pod białą flagą żołnierze konfederaccy przetransportowali ciało Lytle’a do rąk Unii. Straż honorowa dowodzona przez Warda spotkała szczątki zmarłego bohatera na linii pikiet i eskortowała je do namiotu kaplicy. Major John Hudson […] zdobył trumnę, aby umieścić ją na podwyższonym podium i udrapować aksamitem i białym płótnem. Amerykańska flaga dekorowała na zewnątrz otwartą trumnę; szabla Lytle’a i pochwa leżały na fladze w formie krzyża. Kwiaty, zielone krzewy, płacząca wierzba i inna roślinność otaczały trumnę i wypełniały hol, podczas gdy palące się kadzidła i świece napełniały go zapachem15.

Pogrzeb Jordana Silversa miał miejsce dzisiaj i jego szczątki zostały złożone w grobie. Jego odwaga jest tematem rozmów na ustach wszystkich. Postanowiliśmy oddać mu większe honory, niż to ma zazwyczaj miejsce wobec szeregowca i wszyscy z Pułku niebędący na służbie zebrali się na ostatnią posługę. Przeprowadziliśmy pogrzeb w prawdziwie wojskowym stylu – orkiestra grała itd.16

 

b) „Zapomniana” śmierć

Często zapomina się, że na wojnie (zwłaszcza w dawniejszych czasach) więcej osób umierało z powodu chorób niż „śmierci na polu chwały” czy też równie zaszczytnych ran. Czasami generałowie wspominali o tej „niechlubnej” śmierci: Kap. Brooks nie żyje. Umarł kilka dni temu na tyfus, jak powiadają w Yorktown, dokąd został przeniesiony. Jego śmierć była nieoczekiwana17;

Biedny Euslachi – jeden z moich niemieckich oficerów został pochowany dzisiaj – Grover udał się do domu wczoraj bardzo chory – Obaj dyzenteria obozowa18;

Jedyną zmianą w monotonii była śmierć dzisiaj jednego z naszych ludzi. Biedny chłopak, był chory przez ponad miesiąc, cierpiąc na różne choroby: biegunkę, odrę i ostatecznie na tyfus, którym się zaraził przez swoją własną nierozwagę19

refos04

Konfedearcki szpital polowy po bitwie pod Antietam

Z upływem czasu doniesienia o pojedynczych przypadkach zachorowań i śmierci przemieniają się w smutną statystykę: Mamy wyruszyć jutro i nie będę w stanie zabrać więcej niż trzydziestu trzech albo czterdziestu ludzi zdolnych do służby z siedmiuset dziewięćdziesięciu ośmiu. Średnio około jeden w ciągu dnia umiera20;

Ilość chorych w tym pułku jest okropna. Spośród 675 ludzi mamy jakieś 140 chorych. 3 umarło jednego dnia kilka dni temu + powinniśmy się obawiać średnio jednego zmarłego na dzień przez najbliższy czas21;

Jest duża ilość zachorowań w tym obozie i zwłaszcza w naszym pułku, szczególnie odra22.

refos04a

Federalny szpital polowy w Savage Station

c) „Niepotrzebna” śmierć

W czasie bitwy ofiarami mogły zostać zupełnie przypadkowe osoby – niezwiązane bezpośrednio z toczącymi się walkami: Ku mojemu wielkiemu żalowi podczas potyczki biedny mały chłopiec został przypadkowo zastrzelony przez jednego z naszych strzelców wyborowych. Wybiegł on z chaty (jak to później odkryliśmy), aby ułożyć kilka desek w płocie. Jacyś rebelianccy żołnierze byli koło niego i, będąc ubranym w szary strój, został błędnie wzięty za żołnierza23;

Pożary [w Atlancie – SG] są częste i zdarzają się w mieście w nocy, cały blok został zniszczony poprzedniej nocy, domy są podziurawione kulami armatnimi albo rozerwane na strzępy pociskami i wielu z mieszkańców zostaje zabitych24.

Czasami również żołnierze ginęli przez nieszczęśliwe przypadki: Smutny wypadek zdarzył się wczoraj w jednym z moich pułków. Strzelec wyborowy czyścił swój karabin. Rozłożył go na części i podczas obchodzenia się z komorą nabojową w nieodpowiedni sposób jedna z luf eksplodowała. Kula przeszła przez namiot, zabijając prawie natychmiast jednego z żołnierzy25;

Starszy sierżant z 4-go z New Jersey stracił życie ostatniej nocy. Znalazł się poza linią naszych pikiet. Po przeprowadzeniu zwiadu przez pewien czas powracał inną drogą. Natrafił na swoje własne pikiety, został zapytany o hasło, ale nie udzielił odpowiedniej odpowiedzi. Pikieta otworzyła ogień i został zabity26.

Bywało też, że „niepotrzebna” śmierć następowała na własne życzenie: Napisałem dzisiaj list do wdowy po Pułk. [R.H.] Gray. Biedna kobieta, straciła swojego męża i nawet nie może mieć satysfakcji, że jego śmierć dała cokolwiek poza ukazaniem, jak szybko można się zabić przez whisky27.

 

d) Osobisty wymiar śmierci

Codzienne obcowanie ze śmiercią nie pozbawiło generałów wrażliwości na śmierć bliskiej osoby. William H. Lytle ubolewał nad zgonem ukochanej ciotki: Biedna droga Ciotka Ann. Wydaje się przykre, że nie mogłem być z nią w jej ostatnich chwilach i być obecnym, kiedy jej kochana postać była powierzana ziemi. […] Mam nadzieję wkrótce otrzymać listy od was przekazujące szczegóły „ostatniej chwili”. Nie wątpię, że były ciche i spokojne, jak jej życie było święte i wypełnione dobrymi uczynkami. Jak gorzka strata jest to dla nas, drogie Siostry, w pełni odczuwam28.

Generał John W. Geary nie potrafił pogodzić się z utratą swojego syna: Jestem nadal głęboko strapiony stratą naszego szlachetnego, świętego chłopca. Moje serce głęboko się smuci i angażuję się w każdy obowiązek, aby trzymał mnie z dala od myślenia o tym i pozwalania, aby to mnie opanowało. Mój drogi Eddie odszedł i nie może być mi przywrócony. Co za straszliwa myśl i pociesza mnie jedynie refleksja, że skoro on nie może przyjść do mnie, to, mam nadzieję, że ja będę mógł przyjść do niego, kiedy będziemy mogli być połączeni ponownie na zawsze w niebie za wstawiennictwem Chrystusa naszego Zbawiciela29.

3. „Ślady” śmierci

a) Obrazy pól bitwy w czasie trwania walk

refos05

Pole bitwy pod Antietam

Widok zniszczenia i śmierci, jaki towarzyszył walkom, wystawiał nerwy nawet najbardziej opanowanych na ciężką próbę: Weterani walk wojny domowej mogą powiedzieć, jaki rodzaj bitwy był stoczony dzięki szczątkom pozostawionym po niej: Piechota pozostawia martwych i rannych ludzi; artyleria części człowieka. […] Zmarli i ranni leżeli gęsto […] i fragmenty ciał plątały się pod nogami […]. Ruszyliśmy do ataku, przez płoty i poprzez ogrodzenia, ponad ciałami zabitych i nadal żyjących, poprzez cztery linie, które leżały na ziemi. […] [Pułk Chamberlaina przeleżał całą noc na polu walki na pozycji, na którą zdołał się dostać w ciągu dnia w czasie walk o Fredericksburg 13 XII 1862 – SG]. Spałem, chociaż dziwne to się wydaje, za jednym zabitym w samym środku sterty martwych żołnierzy, dotykając go zapewne – żywi i umarli byli dla mnie jednacy. Spałem, chociaż moje uszy były wypełnione krzykami i jękami rannych i straszliwe twarze zabitych tworzyły prawie mur naokoło mnie30;

Ogień z wrogich linii Amerykanów z bliskiej odległości stał się wściekły i śmiertelny. Lista zabitych wydłużała się z każdą upływającą chwilą. Nie byłem na froncie, kiedy w okolicach zmroku okropna rzeź się zakończyła; ale jeden z moich oficerów po pewnym czasie przekonywał mnie, że mógł chodzić po ciałach zabitych moich żołnierzy z jednego końca linii na drugi. To zapewne nie było dosłownie prawdą; jednak nie wyolbrzymia za bardzo tej straszliwej rzezi31.

refos06

Kamienny mur po bitwie pod Fredericksburgiem

 

b) Obrazy pól bitwy po zakończeniu walk

W ferworze walki można było nie zwrócić uwagi na wygląd pola bitwy, ale po zakończeniu starcia, nawet wiele dni później widok miejsca krwawych zmagań był przerażający:

[Po bitwie pod Shiloh w 1862 r. – SG] obozy praktycznie zajmowały prawie takie same miejsca, jakie były pozycje wojsk podczas bitwy, i można z pewnością powiedzieć, że bardziej niekorzystne kwatery rzadko kiedy były zajmowane przez żołnierzy. Głębokie, lepkie błoto czyniło trudnym chodzenie nawet kilka jardów od namiotów, a potworny, obrzydliwy smród unosił się z pola bitwy, gdzie zabici – zarówno ludzie, jak i konie – zostali z konieczności wrzuceni do płytkich dołów i zaledwie przysypani, co tak zatruło atmosferę, że nie można było oddychać32;

Nadal jesteśmy na polu bitwy […]. Obozujemy koło pola bitwy w lasach, gdzie drzewa są podziurawione kulami a smród jest okropny. Natknąłem się na dwóch zmarłych rebeliantów tego ranka, chociaż większość z nich jest pochowanych i oznaczonych33;

Wtedy po raz pierwszy ujrzałem rzeź bitwy – ludzi leżących w każdym możliwym kształcie i zniekształconych w straszliwy sposób – jednak to nie zrobiło na mnie szczególnego wrażenia, ale konie biegające bez jeźdźców z krwią wypływającą z ich nozdrzy, leżące na ziemi przywiązane do dział, gryząc swoje boki w agonii34;

Nie będzie wymagało zbyt bujnej wyobraźni, aby napisać o zalewowych bagnach Chickahominy jako „karmazynowej wodzie”, w której spływały przy sobie ciała zmarłych ubrane w niebieskie i w szare mundury. Po całym polu koło bagna były rozrzucone w pomieszanym zamieszaniu nieruchome postacie i blade twarze rodaków35.

refos07

Wygląd pola bitwy był najczęściej tak wstrząsający, że generałowie nie chcieli przekazywać go swoim bliskim: Nie dam tobie żadnego opisu bitwy ani pola bitwy, gdzie co najmniej cztery albo pięć setek leży zabitych, ani rannych, którzy wypełniają domy w Winchester i wszystkich małych wioskach na drodze naszego marszu po tej stronie36.

refos08

Pole bitwy pod Gettysburgiem

Biwakowanie na polu bitewnym mogło się wiązać z nieprzyjemną „przygodą”: Walki pomiędzy armiami McClellana i Lee były prawie tak ciągłe, a starcie następowało po starciu tak szybko, że w niektórych miejscach zabici byli pospiesznie i nieprawidłowo pochowani. Ja osobiście miałem najbardziej nieprzyjemne przypomnienie o tym fakcie. […] Po zapadnięciu zmroku zostałem skierowany do przemieszczenia się na obszar pola bitwy, gdzie poprzedniego dnia trwały desperackie walki, i zatrzymania się na noc w lesie. Gdy tylko dotarłem do wyznaczonego miejsca, wyczerpany nadmierną fatygą oddałem mojego konia kurierowi i położyłem się na ziemi po bardzo potrzebny odpoczynek. Kilka chwil smacznie spałem. Lekko wznoszący się kopiec ziemny służył mi za poduszkę. Często podczas nocy próbowałem odrzucić na bok od mojej głowy coś, co, jak myślałem we śnie, było gałązką albo częścią podszycia lasu, na którym leżałem. Można sobie wyobrazić moje przerażenie, kiedy odkryłem następnego dnia, że była to ręka zabitego żołnierza wystająca nad płytkim grobem, który był moją poduszką i w którym był on jedynie częściowo zakryty37.

refos09

Płytki grób konfederackiego żołnierza

 

c) Chowanie zmarłych

Chowanie zmarłych należało do przykrych, ale niezbędnych elementów związanych z walką.

refos10

Pogrzeb żołnierzy po bitwach Fair Oaks i Seven Pines

Nie było ono oczywiście obiektem poetyckich opisów: Całkowicie przyzwyczailiśmy się do zabitych, rannych i rozkładających się ludzi. Szpitale są przerażającym widokiem. Ludzie leżą wszędzie, ze wszystkimi rodzajami szokujących ran. […] Gorąco jest tu okropnie, ale wszyscy trzymamy się bardzo dobrze. Zmarli zaczęli się rozkładać wczoraj, pochowanie ich było straszną pracą. Pochowaliśmy naszych zmarłych tak, że będą mogli być zidentyfikowani. Wykopaliśmy ich groby pod potężnymi drzewami, które są oznaczone + również umieściliśmy deski nad grobami. Zmarli leżeli wszędzie w lasach38.

refos11

Pogrzeb unijnych żołnierzy po bitwie pod Antietam

4. Mistyczny wymiar śmierci

Jednym z bardziej interesujących zagadnień związanych z kwestią śmierci w czasie wojny jest przewidywanie przez niektóre osoby momentu swojego rozstania z tym światem. Generał John B. Gordon podaje kilka znanych mu przykładów tego fenomenu:

Pułkownik Tennant Lomax, z Alabamy […], kiedy wjeżdżał w burzę ołowiu, odwrócił się do mnie i powiedział: „Daj mi swoją rękę, Gordon i niech mi będzie wolno pożegnać się z tobą. Będę martwy w ciągu pół godziny”. Starałem się usunąć to wrażenie z jego umysłu, ale nic, co mogłem powiedzieć, nie było w stanie tego zmienić w żaden sposób. Byłem zasmucony wiedząc, że idzie do walki z takim ciężarem na sobie, ale nie było drżenia w jego głosie, żadnego oporu w jego słowach, żadnego zwątpienia w jego umyśle. Wesoły uśmiech, który czynił jego twarz tak atrakcyjną, nadal był na niej, ale on upierał się, że będzie martwy w ciągu pół godziny i że było to „w porządku.” Pół godziny zaledwie minęło, kiedy śmiertelna kula zaliczyła go do zmarłych39;

Kiedy generał [Stephen Dodson – SG] Ramseur był gotowy do wyruszenia na bitwę [nad Cedar Creek 19 X 1864 – SG] na czele swojej wspaniałej dywizji, powiedział do mnie: „Dobrze, generale, powinienem dostać mój urlop dzisiaj”. Nie wiedziałem, co chce przez to powiedzieć. Nie pytałem, co ma na myśli. Nie był to czas na pytania. Jednak szybko nadeszła wiadomość i jego urlop został przyznany. Nie przyszedł on pocztą czy telegrafem z departamentu wojny w Richmond, ale od niebieskiej linii z przodu, lecąc na skrzydłach pocisku40;

Mój młodszy brat, Augustus Gordon […] przed ruszeniem do walki w Wilderness cicho powiedział: „Moja godzina nadeszła”. Żartowałem i strofowałem go. Powiedziałem mu, że nie może pozwolić, aby tego typu wyobrażenia  zagnieździły się w jego wyobraźni. Szybko i pewnie odpowiedział: „Nie musisz we mnie wątpić. Będę na moim posterunku. Jednak to jest nasze ostatnie spotkanie”. Gdy jechał na czele swojego pułku, z szablą nad głową, ogniem bitwy w oczach i słowami zachęty dla swoich ludzi na ustach, śmiertelny kartacz zanurzył się w jego męskiej piersi i szlachetny młodzieniec zasnął swoim ostatnim snem w tym żałosnym Wilderness41.

Zastanawiając się nad tym fenomenem, Gordon doszedł do następującego wniosku:

Skąd ta pewność pochodziła? Wydaje mi się, że może być tylko jedna odpowiedź i ta odpowiedź jest kolejnym argumentem za nieśmiertelnością. Był to szept Istoty Nieskończonej poza nami do Istoty Nieskończonej w nas – szept nie do usłyszenia przez naturalne ucho, ale głośniejszy niż zgiełk bitwy dla ducha, który go usłyszał42.

refos12

5. Sposoby reagowania na śmierć

Codzienność obcowania ze śmiercią skłaniała wielu generałów do zwrócenia się do Boga jako nadziei i pomocy w przetrwaniu horroru rzeczywistości, której doświadczali:

Wiara w Boga jest stałą kotwicą naszego życia, jest słupem dymu w ciągu dnia i ognia w nocy, jaki kieruje naszymi krokami poprzez krwawe morza, które nas otaczają, i kiedy Bóg jest z nami, któż może być przeciwko nam? 43

Mam nadzieję, że Bóg będzie stał przy mnie podczas walki i ocali mnie od ran i śmierci, i przywróci mnie z powrotem w zdrowiu mojej rodzinie, abym mógł się radować odpoczynkiem w jej ukochanym towarzystwie 44;

Bolejemy nad stratą naszych dzielnych zabitych w każdym starciu, jednak nasza wdzięczność względem Wszechmogącego Boga za Jego łaski wzrasta wyżej i wyżej każdego dnia i Jemu oraz dzielności naszych żołnierzy wdzięczność narodu jest należna 45.

Pomimo codziennej bliskości śmierci nadal budziła ona przerażenie, wstręt i lęk:

Widziałem tak wiele śmierci i cierpienia w tym miesiącu, że jestem całkowicie zmęczony tą rzeczywistością. Moje całe ubranie jest przesiąknięte śmiercią. Fetor pola bitwy był straszliwy i niemożliwy do opisania. 46

Dźwięk kuli był okropny. W około 3 minuty ludzie zaczęli ginąć, jęczeć, biegać z ranami twarzy, postrzelonymi ramionami, był to okropny widok.47

Wiele z pocisków Rebeliantów wybuchało setki stóp w powietrzu, na podobieństwo ogni sztucznych urządzonych dla naszej rozrywki. Kiedy jednak fragment jednego z nich trafił biednego chłopaka siedzącego spokojnie na jakimś kolejowym podkładzie, rozbijając jego czaszkę i rozrzucając jego mózg w każdym kierunku, poetyka ostrzału zmieniła się w smutną świadomość tego niebezpieczeństwa.48

Wydaje mi się to teraz dziwne wiedzieć, że podczas gdy wy spokojnie spaliście w domu, w noc niedzielną, tę noc niedzielną […], ja stałem w ulewnym deszczu, pod drzewem, przez całą długą noc, na terenie czerwonym z powodu krwi wylanej w zażartej walce; i kiedy pisaliście te kilka linii do mnie rankiem w poniedziałek, ja znajdowałem się w zasięgu kilku cali od tysięcy świszczących kul, kul armatnich i rozrywających się pocisków; i w najbardziej straszliwym i nie do opisania ryku muszkietów i artylerii, brzmiącym w moich uszach, nigdy przedtem nie słyszanym na tym kontynencie; jestem skromnym aktorem na tej scenie, tak wielkiej i tak wyniośle okropnej.49

Pomimo prowadzenia tysięcy żołnierzy w szał walki i zabijania generałowie nie pozostali nieczuli na cierpienia osób niebiorących bezpośredniego udziału w wojnie, a odczuwających jej skutki: Biedna kobieta przybyła tutaj z Alamance County, aby zobaczyć swojego męża, co do którego podejrzewała, że znajduje się w szpitalu, ale biedna istota przybyła tylko po to, aby dowiedzieć się, że został on pochowany cztery albo pięć dni temu. Wydała swojego ostatniego centa, aby dostać się tutaj. […] Wiele jest biednych serc, które zostaną złamane przez tę wojnę. Oby Bóg ocalił twoje, jest moją codzienną modlitwą [Niestety 18 VII 1863 r. generał William D. Pender piszący te słowa do swojej żony umarł z ran odniesionych w bitwie pod Gettysburgiem – SG] 50

 Od kiedy jesteśmy w Północnej Karolinie, widziałem pewne straszliwe rzeczy. Ludzie tutaj prawie wszyscy są zagłodzeni, żywność jest tak skąpa, że wielu głoduje. I zostałem dopiero co poinformowany, że niektóre czarne kobiety, kiedy próbowały uciec z niewoli, wrzucały swoje dzieci w bagna, gdzie one umierały. Biedne, małe, czarne dzieci… jakie to przykre, że są tak okrutnie traktowane. 51

6. Anegdoty związane ze śmiercią

Śmierć mogła być czasami tematem do żartów, anegdot:

Major Heros Von Borcke, oficer niemiecki o gigantycznych fizycznych rozmiarach, który służył jako adiutant generała Stuarta, został błędnie wymieniony jako zabity pod Chancellorsville i wysłano prośbę do Lee, aby jego ciało przenieść do Richmond, by mógł być wystawiony na widok publiczny w Kapitolu. Ponieważ major nie był zmarły, ale przebywał w tym czasie na rajdzie kawaleryjskim, Lee zgłosił uroczyście: „Nie mogę jego odstąpić! Jest ono w czasie pościgu za [generałem Unii] Stonemanem!” 52.

Po bitwie nad Chickamauga w 1863 r., przemawiając do jednego z pułków należących do brygady gen. Williama P. Carlina w Chattanooga, generał William S. Rosecrans powiedział:

Jeśli nieprzyjaciel zaatakuje nas tutaj, wstrzymajcie ogień, aż będziecie mogli widzieć białka ich oczu, wtedy dajcie im dwie albo trzy salwy; wówczas rebeliancka linia będzie miała to, co Irlandczyk ma w swojej kieszeni. Czy wiecie, co to jest? Dziura. 53

 

Wojna obok romantyzmu, chwały zwycięstwa przynosi także gorycz porażki i okropieństwo śmierci. Generałowie, świadomi swojej istotnej roli w decydowaniu o kwestiach życia i śmierci, często i w różnych aspektach analizowali w swoich pismach te zagadnienia. Pozostawili po sobie interesujący zapis przemyśleń osób na co dzień i świadomie powiązanych z istnieniem i przemijaniem.


Bibliografia
  • A Politician Goes To War. The Civil War Letters of John White Geary, red. William Alan Blair, University Park 1995.
  • Beard C.A., Mary R., Rozwój cywilizacji amerykańskiej, t. II. Era przemysłowa, Warszawa 1961.
  • Brown G.J., Reminiscences of the Civil War, Baton Rouge 1993.
  • Brown R.R., „And One Was a Soldier”. The Spiritual Pilgrimage of Robert E. Lee, Shippensburg 1998.
  • Carlin W. Passmore, The Memoirs of Brigadier General William Passmore Carlin, U.S.A., Lincoln 1999.
  • „Fear was not in him”. The Civil War Letters of Major General Francis C. Barlow, USA, red. Christian G. Samito, New York 2004.
  • For Honor, Glory & Union. The Mexican and Civil War Letters of Brig. Gen. William Haines Lytle, red. Ruth C. Carter, Lexington 1999.
  • Forgotten Valor. The Memoirs, Journals & Civil War Letters of Orlando B. Willcox, red. R.G. Scott, Kent 1999.
  • From the Canon’s Mouth. The Civil War Letters of General Alpheus S. Williams, red. Milo Milton Quaife, Lincoln 1996.
  • Lee’s Despatches. Unpublished Letters of General Robert E. Lee, C.S.A., to Jefferson Davis, red. D. Southall Freeman, Baton Rouge 1994.
  • McPherson J.M., Drawn with the sword. Reflections on the American Civil War, New York 1996.
  • Pender W. D., One of Lee’s Best Men. The Civil War Letters of General William Dorsey Pender, Chapel Hill 1999.
  • Sheridan P.H., Personal Memoirs of P.H. Sheridan, General United States Army, New York 1992.
  • Sherman’s Civil War. Selected Correspondence of William T. Sherman, 1860–1865, red. B.D. Simpson, J.V. Berlin, Chapel Hill 1999.
  • The Civil War Letters of General Robert McAllister, red. J.I. Robertson, Jr., Baton Rouge 1998.
  • The Military Memoirs of General John Pope, red. P. Cozzens, R.I. Girardi, Chapel Hill 1999.
  • Through Blood & Fire. Selected Civil War Papers of Major General Joshua Chamberlain, red. M. Nesbitt, Mechanicsburg 1996.
  • To Battle for God and the Right. The Civil War Letterbooks of Emerson Opdycke, red. G.V. Longacre, J.E. Haas, Urbana 2003.

 


 

1 Niektóre z wypowiedzi generałów cytowanych w tej pracy pochodzą z okresu wojny, kiedy pełnili oni służbę w niższym stopniu oficerskim, stąd wypływa czasami bliższe spojrzenie na takie „detale”, jak ilość zmarłych w danym pułku czy śmierć pojedynczego oficera.

2 McPherson J.M., Drawn with the sword. Reflections on the American Civil War, New York 1996, s. 68–69.

3 Beard C.A., Mary R., Rozwój cywilizacji amerykańskiej, t. II. Era przemysłowa, Warszawa 1961, s. 75.

4 List Williama T. Shermana do żony, obóz nas Chewalla, 6 VI 1862 [w:] Sherman’s Civil War. Selected Correspondence of William T. Sherman, 1860–1865, red. B.D. Simpson, J.V. Berlin, Chapel Hill 1999, s. 236.

5 List Williama D. Pendera do żony, obóz koło Richmond, Wirginia, 25 VI 1862 [w:] P.W. Dorsey, One of Lee’s Best Men. The Civil War Letters of General William Dorsey Pender, Chapel Hill 1999, s. 159.

6 Sheridan P.H., Personal Memoirs of P.H. Sheridan, General United States Army, New York 1992, s. 267.

7 List Williama D. Pendera do żony, koło Frederick City, Maryland, 7 IX 1862 [w:] P.W. Dorsey, op. cit., s. 172.

8 List Joshuy L. Chamberlaina do żony, obóz koło Berlin, Maryland, 17 VII 1863 [w:] Through Blood & Fire. Selected Civil War Papers of Major General Joshua Chamberlain, red. M. Nesbitt, Mechanicsburg 1996, s. 97.

9 Forgotten Valor. The Memoirs, Journals & Civil War Letters of Orlando B. Willcox, red. R.G. Scott, Kent 1999, s. 60.

10 Sheridan P.H., op. cit., s. 210.

11 Ibid., s. 292.

12 List Johna W. Geary’ego do żony, koło Atlanty, Georgia, 24 VII 1864 [w:] A Politician Goes To War. The Civil War Letters of John White Geary, red. W.A. Blair, University Park 1995, s. 189.

13 List Williama T. Shermana do żony, Camp Shiloh, 11 IV 1862 [w:] Sherman’s Civil War..., s. 201.

14 List Joshuy L. Chamberlaina do gubernatora Maine, A. Coburna, Warrenton, 29 VII 1863 [w:] Through Blood & Fire..., s. 102.

15 For Honor, Glory & Union. The Mexican and Civil War Letters of Brig. Gen. William Haines Lytle, red. R.C. Carter, Lexington 1999, s. 203.

16 List Roberta McAllistera do G.B. Wiestlinga, Camp Seminary, Wirginia, 16 X 1861 [w:] The Civil War Letters of General Robert McAllister, red. J.I. Robertson, Jr., Baton Rouge 1998, s. 82.

17 List Francisa C. Barlowa do brata Edwarda, obóz nad Pamunkey River, 15 V 1862 [w:] „Fear was not in him”. The Civil War Letters of Major General Francis C. Barlow, USA, red. C.G. Samito, New York 2004, s. 62.

18 List Williama H. Lytle do sióstr Josephine i Elizabeth, Weston, Wirginia, 2 VIII 1861 [w:] For Honor, Glory & Union..., s. 76.

19 List Williama D. Pendera do żony, Suffolk, Wirginia, 30 VI 1861 [w:] P.W. Dorsey, op. cit., s. 41.

20 List Williama D. Pendera do żony, Camp Jones, Wirginia, 14 IX 1861 [w:] Ibid., s. 60.

21 List Francisa C. Barlowa do brata Edwarda, 28 XII 1861 [w:] „Fear was not in him...”, s. 35.

22 List Emersona Opdycke do żony, Camp Wickliffe, Kentucky, 6 I 1864 [w:] To Battle for God and the Right. The Civil War Letterbooks of Emerson Opdycke, red. G.V. Longacre, J.E. Haas, Urbana 2003, s. 10.

23 List Williama H. Lytle do siostry Elizabeth, Cowan, Tennessee, 4 VII 1863 [w:] For Honor, Glory & Union..., s. 178.

24 List Johna W. Geary’ego do żony, obóz koło Atlanty, Georgia, 15 VIII 1864 [w:] A Politician Goes To War..., s. 196.

25 List Williama H. Lytle do siostry Josephine, Cowan, Tennessee, 22 VII 1863 [w:] For Honor, Glory & Union..., s. 187.

26 List Roberta McAllistera do żony, Camp Seminary, Wirginia, 17 X 1861 [w:] The Civil War Letters of General Robert McAllister..., s. 85.

27 List Williama D. Pendera do żony, Camp Gregg, Wirginia, 21 III 1863 [w:] P.W. Dorsey, op. cit., s. 210.

28 List Williama H. Lytle do sióstr Josephine i Elizabeth, Murfreesboro, 2 IV 1863 [w:] For Honor, Glory & Union..., s. 153.

29 List Johna W. Geary’ego do żony, Wauhatchie, Tennessee 12 XII 1863 [w:] A Politician Goes To War..., s. 146.

30 Dziennik Joshua L. Chamberlaina, obóz naprzeciwko Fredericksburga, 17 XII 1862 [w:] Through Blood & Fire..., s. 38–40, 42.

31 G.J. Brown, Reminiscences of the Civil War, Baton Rouge 1993, s. 88.

32 The Military Memoirs of General John Pope, red. P. Cozzens i R.I. Girardi, Chapel Hill 1999, s. 64.

33 List Francisa C. Barlowa do matki, Fair Oaks Station, 5 VI 1862 [w:] „Fear was not in him...”, s. 76–77.

34 List Williama T. Shermana do żony, Fort Corcoran, 28 VII 1861 [w:] Sherman’s Civil War..., s. 124.

35 J. Brown, op. cit., s. 70.

36 List Alpheusa S. Williamsa do córki Mary, Strasburg, Wirginia, 30 III 1862 [w:] From the Canon’s Mouth. The Civil War Letters of General Alpheus S. Williams, red. M.M. Quaife, Lincoln 1996, s. 66.

37 G.J. Brown, op. cit., s. 70–71.

38 List Francisa C. Barlowa do matki, 3 VI 1862 [w:] „Fear was not in him...”, s. 75.

39 G.J. Brown, op. cit., s. 60–61.

40 Ibid., s. 64.

41 Ibid., s. 64–65.

42 Ibid., s. 65.

43 List Johna W. Geary’ego do żony, koło Fairfax Station, 22 XII 1862 [w:] A Politician Goes To War..., s. 72–73.

44 List Johna W. Geary’ego do żony, koło Savannah, Georgia, XII 1864 [w:] Ibid., s. 218.

45 List Roberta E. Lee do prezydenta Jeffersona Davisa, Groveton, Wirginia, 30 VIII 1862 [w:] Lee’s Despatches. Unpublished Letters of General Robert E. Lee, C.S.A., to Jefferson Davis, red. Douglas Southall Freeman, Baton Rouge 1994, s. 60.

46 List Johna W. Geary’ego do żony, Littlestown, Pensylwania, 5 VII 1863 [w:] A Politician Goes To War..., s. 100.

47 List Francisa C. Barlowa do matki, 2 VI 1862 [w:] „Fear was not in him...”, s. 71.

48 List Alpheusa S. Williamsa do córki Mary, obóz koło Edinburga, Wirginia, 9 IV 1862 [w:] From the Canon’s Mouth…, s. 67.

49 List Emersona Opdycke do żony, pole bitwy pod Shiloh, 19 IV 1862 [w:] To Battle for God and the Right…, s. 30.

50 List Williama D. Pendera do żony, Camp Barton, Wirginia, 30 III 1862 [w:] P.W. Dorsey, op. cit., s. 129–130.

51 List Johna W. Geary’ego do córki, koło Goldsboro, Północna Karolina, 6 IV 1865 [w:] A Politician Goes To War..., s. 236–237.

52 Brown R.R., „And One Was a Soldier”. The Spiritual Pilgrimage of Robert E. Lee, Shippensburg 1998, s. 65.

53 Carlin W. Passmore, The Memoirs of Brigadier General William Passmore Carlin, U.S.A., Lincoln 1999, s. 109.