Polish (Poland)English (United Kingdom)
Start Relacje z imprez 2014 Mobilizacja w Puszczy Kozienickiej

Mobilizacja w Puszczy Kozienickiej

 

ponikwa05autor: Dawid

Przepiękne tereny Ponikwy w gminie Garbatka-Letnisko były miejscem naszej jednodniowej lecz jakże intensywnej zbiórki.  Niedziela, 16 marca, pogoda nie rozpieszcza od rana, deszcz ustępuje dopiero po przyjeździe do miejscowości docelowej. Ile radości daje widok szarego żołnierza pod bronią stojącego przy drodze, to Old Kris wskazujący na której posiadłości zostawimy nasze dyliżanse.

Jak przystało na dobrą armię najeżdżamy miejscowość z dwóch stron, ekipa z południa dojeżdża chwilę później przynosząc smutną informację. Gregoriusa zatrzymały obowiązki u siebie. Stan liczebny wyniósł sześciu żołnierzy, za to morale były bardzo wysokie. Mundury przywdziane, sprzęt założony, broń w ręce, a więc wymarsz…. ale jeszcze chwila, Kris zaskakuje nas prezentem kwatermistrzowskim, który z wielkim trudem było upchać do chlebaka.  Przemarsz wywołał zdziwione miny kierowców mijających uzbrojoną kolumnę ludzi.

Długo nie szliśmy przez zalesiony teren aby natrafić na pozostałości z okopu  stworzonego podczas pierwszej Wojny Światowej, oczywiście nikogo nie było trzeba namawiać do zrobienia sobie wspólnego w nim zdjęcia.

ponikwa01

Po widokach jak i różnorodności terenu jaka nas z miejsca zachwyciła(tu również natrafiliśmy na luizjańskie bagna) wiedzieliśmy, że należy przyjechać tu ponownie, a także zaprosić naszych niebieskich znajomych.

Na początku dotarliśmy do pomnika upamiętniającego poległych żołnierzy w bitwie pod Laskami i Anielinem. W boju brali również udział Legioniści Piłsudskiego, lecz ich ciała zostały przeniesione do wybudowanego mauzoleum w Żytkowicach, dla nas również obowiązkowy punkt wyprawy.

ponikwa02

Warto wspomnieć, że daną bitwę na swoim obrazie przedstawił Wojciech Kossak.

ponikwa03

Dowódca oczywiście zadbał żeby marsz nam się zbytnio nie znudził, więc po znalezieniu równej polany rozpoczęły się ćwiczenia. Strzelanie, bieganie, przekładanie broni, próby pirotechniczne Pasterza, choć to wszystko w ciągłym deszczu to nikomu nie schodził uśmiech z twarzy.

Wyprawa zaowocowała także kolejnym kontaktem jak i zaproszeniem na inscenizację bitwy z Wielkiej Wojny, setna rocznica więc nawet oddziały z Austrii mają się pojawić.

Ostatnim zaplanowanym punktem było ognisko, w które szczerze wątpiłem. Pogoda jak już wcześniej wspominałem nie była łaskawa, grad jak i śnieg miały swoje epizody tego dnia (bardziej doświadczone osoby wskazywały że aura zależała od nastroju Pasterza). Kwestia ogniska została uratowana przez Szarego Brata, którego podpałka już po chwili umożliwiła nam pieczenie kiełbasek.

ponikwa04

Bardzo zmęczeni lecz szczęśliwi ruszyliśmy z powrotem(Kris jak Ty pamiętasz te wszystkie szlaki?) do powozów, czas wrócić do domów.

Może następnym razem uda nam się ustrzelić chupacabrę.

 

Pozdrawiam

Dawid